107 Obserwatorzy
25 Obserwuję
doris86pl

Biała biblioteczka

Lubię czytać, czasami znajduję na to czas.

Teraz czytam

Don Kichot z La Manchy
Miguel de Cervantes Saavedra, Walenty Zakrzewski
Atlas lądów niebyłych. Największe mity, zmyślenia i pomyłki kartografów
Edward Brooke-Hitching
Co zabrać ze sobą? Po czwartym tygodniu ćwiczeń duchowych
Józef Augustyn SJ
Święta codzienność
Krzysztof Porosło
Żyj mądrze. Wiara w życiu praktycznym
Dariusz Michalski SJ
Biblia Audio superprodukcja Stary i Nowy Testament
praca zbiorowa
Katechizm Kościoła Katolickiego
praca zbiorowa
Pismo Święte Starego i Nowego Testamentu. Biblia Tysiąclecia
autor nieznany, Zespół biblistów polskich

Historia Taizé

Historia Taizé - Jean-Claude Escaffit, Moïz Rasiwala

Trudno podchodzi się do książek traktujących o tematach szczególnie bliskich sercu. Emocje i sympatia zazwyczaj sprawiają, że pojawia się także większa dawka krytyki. Z takim podejściem ciężko obiektywnie ocenić cokolwiek. Świadoma tych okoliczności, z ciekawością, ale i zdrową dawką sceptycyzmu podeszłam do tej książki. Jak można opisać zjawisko tak złożone jak fenomen Taizé? Mamy do czynienia z wyjątkową wspólnotą i jeszcze bardziej zdumiewającym "efektem Taizé", który pojawił się spontanicznie, właściwie wbrew planom założyciela. Książka z kronikarską dokładnością przedstawia początki i rozwój tej wspólnoty, ale daleko jej do historycznego zestawienia faktów i dat. To fascynująca opowieść, wielokrotnie z zachwytem odkrywałam detale, o których kiedyś, gdzieś, coś tam słyszałam, ale brałam je raczej jako hagiograficzne, na wpół legendarne opowieści ludzi, którzy w młodości doświadczyli czegoś wyjątkowego wśród wzgórz Burgundii i teraz, po latach z sentymentem to wspominali. Jednak prawdziwa historia Taizé jest naprawdę zdumiewająca. Będąc od lat związana z tym nurtem duchowości chrześcijańskiej, zaliczając się również do stałych bywalców spotkań organizowanych przez Wspólnotę i z uśmiechem wspominając swoją wizytę w Taizé, z przyjemnością przeczytałam tę pozycję. Polecam osobom zakochanym w Taizé jak i sceptykom, których nie brakuje. Warto poznać to zjawisko od podszewki.